O mnie



Witaj ponownie 

Tak jak wspomniałam wcześniej, jestem osobą która posiada marzenia i dąży do ich spełnienia. A co to za marzenia? Zwyczajne, takie jakie ma każdy: o rodzinie, o pracy, o pasji, itp. Uważam, że ludzie z marzeniami, tak naprawdę nie zatracili w sobie krzty dziecka. Tak o tym myśląc, to jest ogromny plus, bo zawsze w życiu ma się jakiś cel i do niego się dąży – oczywiście pamiętając o pewnego rodzaju przyzwoitości. Jak już wiecie, jestem także mamą Nikoli – najcudowniejszej córki na świecie – a wiadomo, że dziecko dla każdej z matek jest „naj”. Moja kruszynka, wypełnia cały mój świat i to właśnie dla niej zawdzięczam bardzo wiele, a nawet najwięcej. Ja to osoba rodzinna, która zawsze docenia swoich bliskich. 
Ja to także Pani mgr z pedagogiki (chociaż na tytuł „mgr” się nie czuję) i nauczycielka w przedszkolu. To praca która daje mi wiele radości dzięki pracy z dziećmi. Czy czuję się w niej spełniona tak na sto procent? I tutaj jest pytanie, bo lubię to co robię i wkładam w pracę tyle ile mogę, a czasami nawet ponad moje siły i czas – to nie ulega wątpliwości, jestem usatysfakcjonowana. Jednak pełne spełnienie daje mi moja pasja. Uwielbiam fotografować i żałuję, że tak mało czasu obecnie mam na to, a także kocham pisać bloga – i dlatego powstał ten blog.

Dlaczego taki blog?

Zazwyczaj ludzie piszą o tym co ich otacza, bo wtedy najlepiej się wie "jak to jest". Kiedyś prowadziłam przez wiele lat bloga kosmetycznego (lata naste...), teraz czuję, że to jest tylko część o czym chcę pisać. Ten blog będzie dla każdej kobiety, żony, matki, kochanki, itp. - dla każdej z nas. Przyznam się Wam szczerze, że z perspektywy czasu wiem jakich błędów nie popełniać ponownie, wiem dokładnie o czym chcę pisać i jak to Wam przekazać.

Dlatego taka nazwa? 

Zastanawiałam się miesiącami jakbym chciała nazwać swój blog. Jak już znalazłam nazwę idealnie pasującą do tego o czym chcę pisać, okazywało się, że jest już zajęta, lub bardzo podobna do istniejącego bloga. A czy o to mi chodzi by do kogoś się upodobnić? Nie, zupełnie nie! Jak więc znalazłam nazwę idealną? Spontanicznie w jednej chwili pomyślałam „nie mogę zdecydować się na nic” i nagle w głowie zaświtało niezdecydowana mama. Spodobało mi się bardzo i już wiedziałam, że to właśnie ta nazwa będzie towarzyszyć mi co najmniej naście lat. 

Dziękuję, że tu jesteś i to przeczytałeś. 
Jeśli spodobał się Tobie mój blog – wróć - będzie mi bardzo miło :)